Numerologia kabała tarot - Okładka książki
Numerologia kabała tarot
  • nakład wyczerpany
  • ISBN: 83-7377-081-X;
  • Cena katalogowa: 21.40 zł;
  • Oprawa: miękka;
  • Data ostatniego wydania: 2004;
  • Nr wydania: I;

Każdy z nas urodził się w nieprzypadkowym czasie. Określone wibracje z danego momentu mają ogromny wpływ na nasze życie i potencjał. Wykorzystując nasze imię i datę urodzenia możemy stworzyć dokładny obraz nas samych – określić mocne i słabe strony, wyznaczyć obszary naszych zainteresowań, wskazać dziedziny, w których mamy szansę odnieść sukces i ludzi, z którymi możemy stworzyć udany związek.
Książka ukazuje wzajemne zależności między różnymi dziedzinami wiedzy – numerologią, kabałą, tarotem i symboliką. Umiejętność postrzegania wewnętrznych powiązań pomiędzy tymi obszarami pozwala lepiej wykorzystywać tę wiedzę w praktyce, ułatwiając podejmowanie dobrych decyzji, wybranie odpowiedniego partnera i zrealizowanie marzeń.

Spis treści:
Słowo wstępne…9
Numerologia….. 15
Praktyka….. 24
Dni tygodnia, planety, liczby….. 31
Liczby i planety….. 33
Magia liczb….. 49
Magia liczb Goeth´ego: czarodziejska tabliczka mnożenia….. 55
Wewnętrzna wartość każdej liczby….. 61
Analiza nazw….. 67
Tabela do analiz urodzeniowych….. 69
Kabała ….. 71
Praktyka ….. 74
Alfabet łaciński i grecki ….. 91
Alfabet runiczny….. 95
Cykle naturalne….. 97
Symbolika pisma….. 99
Tarot – gra życia….. 101
Interpretacja czarodziejskiej tabliczki mnożenia Goethego według Tarota….. 109
Wielkie Arkana….. 111
Partnerstwo i związki w tajemnicach Wielkich Arkan….. 119
Małe Arkana….. 125
Schematyczny porządek 4 kolorów Tarota….. 131
Użycie Tarota i etapy rozwoju naszego życia….. 133
Poglądowa tabela tarota: stopnie rozwoju i układ okresowy ….. 139
Rozkłady Tarota ….. 143
Krzyż celtycki….. 148
Wielka karta wszechświata….. 149
Astrologia, numerologia i Tarot….. 151
Rozkład kart do nauki Tarota….. 157
Channelingowe przesłanie Junowa….. 167
Wprowadzenie w symbolikę….. 171
Na tropie tajemnic życia….. 193

Fragment:
Numerologia była początkiem matematyki, jaką znamy dziś. W starożytności ludzie widzieli stale wewnętrzne i zewnętrzne zależności w otaczającym ich świecie. Wszystko, co się zdarzało, było przyporządkowane określonym siłom natury, bogom, demonom i oczywiście gwiazdom.
Do tego potrzebne były proste, zrozumiałe symbole. W ten sposób można było przekazywać doświadczenia bez konieczności, by każdy człowiek dopiero musiał doświadczać czegoś sam, jak w zamierzchłych czasach! Jeśli dziś przeczytamy w książkach, co inni ludzie przeżyli i czego dowiedzieli się przed nami, możemy posłużyć się tym i nie musimy koniecznie powtarzać starych błędów lub cierpieć bolesnych doświadczeń tylko dlatego, że nie znaliśmy tych ludzi osobiście.
Najstarsza księgowość istniała już więc w starożytnych Indiach dokładnie 8 000 p.n.e. starożytni Asyryjczycy i Persowie byli na pewno tak samo inteligentni i nie możemy podejrzewać ich o braki w wiedzy tylko dlatego, że ich biblioteki zostały w większości zniszczone. Łupem płomieni padło podczas pożaru biblioteki w Persepolis przynajmniej 6000 doskonale wyprawionych skór bydlęcych, gęsto zapisanych tajną wiedzą perskich kapłanów. Według innych historycznych danych miałoby to być nawet 20000 skór bydlęcych. Nawiasem mówiąc, kapłani starożytnej Persji z epoki kulturalnej boga słońca Ahura Mazda nosili miano lub tytuł ?Magusa?. Od niego pochodzi dziś pojęcie maga, jak również późniejsze łacińskie pojęcie magnus, wielki.
Największa i najstarsza nam znana księgowość pochodzi z Babilonii. Posiadano wymyślne pismo klinowe, wszechstronną astrologię, znano bilans księgowy, istniały systemy bankowy i kredytowy. Człowiekowi żyło się wtedy lepiej niż dziś. Najwyżsi kapłani i król zabronili mianowicie prawem wymierzania procentu lichwiarskiego wyższego niż 15% lub wyższych podatków. Nasz rząd i cały aparat bankowo-urzędniczy powinny sobie to dziś wziąć do serca.
Możemy więc wyjść z założenia, że pismo i cyfry zostały przekazane z wczesnej kultury atlantyckiej, która zaginęła dość dokładnie 10 500 lat p.n.e., do wczesnej kultury południowoindyjskiej i stamtąd rozszerzyła się we wszystkich kierunkach. Tajemnice astrologii, umiejętność czytania w gwiazdach, by odnaleźć własną drogę, do nawigacji na morzach bez kompasu i pragnienie odczytania przyszłości, były istotnymi powodami do stworzenia pisma. Dołączyła do nich konieczność kontroli kwitnącego handlu. Z nich powstała księgowość oraz system kredytowo-pieniężny.
Z tego powodu powstały więc w czasach starożytności znaki symboli, pismo i cyfry. Kultura Egipcjan była przynajmniej tak samo rozwinięta jak babilońska. Była udaną mieszanką gospodarki planowej i wolnorynkowej. Starożytni Grecy przyszli dopiero dużo później. Nie mieli cyfr i używali liter również jako cyfr. Przyjęli alfabet Fenicjan i zmienili go. Żydzi przypisywali każdej literze wartość liczbową. Spowodowało to spory zamęt u późniejszych tłumaczy. Im mniej tłumaczy z późniejszych stuleci orientowało się w magii i pojmowaniu natury u starożytnych ludów, tym bardziej wątpliwe były niektóre tłumaczenia. Wrócimy do tego później bardziej szczegółowo.
Przy tym, co dziś znamy jako numerologię, chodziło o wycinek wielkiej, starej nauki magicznej. Ponieważ wówczas, kiedy cała wiedza ludzkości znajdowała się w rękach szamanów, magów i kapłanów, odczuwano również cały czas siły działające w symbolu lub poprzez symbol.
Każdej liczbie przyporządkowywano więc jedno ciało niebieskie. Gwiazdy i planety były i są również dziś wskazówkami nadrzędnych sił, które na nas wpływają. Badanie i zastosowanie tych zależności nazywamy o długiego czasu astrologią, ponieważ w działaniu ciał niebieskich tkwi wewnętrzna logika.
Numerologia mówi, że wszystko, co stoi pod znakiem określonej cyfry, jest przyporządkowane określonemu ciału niebieskiemu. Jeśli używamy identycznego opisu, to w zdarzeniu bądź rzeczy musi tkwić coś identycznego!
Numerologia redukuje już cały wszechświat do określonych, elementarnych jednostek. W tym względzie droga poznawcza numerologii jest więc w najwyższym stopniu nowoczesna: wykazuje ona paralele do sposobu myślenia fizyków kwantowych. Fizycy kwantowi uznają, że wszystko jest stworzone z takich samych małych cząsteczek. Jeśli wszystko rozpadnie się na takie same cząsteczki, na cząsteczki subelementarne, kwarki, można się zastanawiać, dlaczego z jednej zbieraniny kwarków otrzymujemy raz skałę, a raz człowieka. Istnieje zresztą 8 różnych kwarków (cząstek subelementarnych).
Istnienie tych cząstek elementarnych, z których składa się każdy rodzaj materii, spisane zostało już około 1 500 r. p.n.e. w pierwszych indyjskich zapiskach (Upanishady). Fakt, że Hindusi ery nowożytnej przeszli do spisywania swojej wiedzy dopiero przed 3 500 lat, nie jest w żadnym bądź razie świadectwem zubożenia umysłowego. Zwyczajem w Indiach było, że nauczyciel znał na pamięć całą swą wiedzę w formie wersetów i swoim uczniom przekazywał najpierw tajemnice wiedzy o wibracjach, specjalną część jogi (Nada Brahma i dźwięk Akshara), by przedstawić im swą wiedzę. W momencie spisania Mahabharata liczyła ok. 380 000 wersetów, każdy po 4-6 linijek. Mistrzowie znali ją na pamięć. Dziś jest to 384 000 wersetów. W ostatnich 3 500 lat dodano więc 4000 wersetów. Mniej więcej jeden na rok.
Alchemicy, którzy również rozpoznają wszystko we wszystkim, mieli takie same przekonania. Naukę, że wszystko jest zawarte we wszystkim, odnajdujemy spisaną w Chinach już przed ok. 3000 lat. W roku 1400 n.e. europejscy alchemicy donoszą o tym samym. Ich punktem wyjścia była wiedza Arabów i Żydów. Arabowie i Żydzi swą wiedzę mieli z Babilonu i Egiptu. Nie możemy mówić o szczególnych osiągnięciach lub samodzielnym systemie naukowym ani u Arabów, ani u Żydów. Przejęli je tylko od poprzednich wyżej rozwiniętych kultur. Nauka o ?wszystkim we wszystkim? znana była wielkim mędrcom, obojętne z którego rozwiniętego kręgu kulturowego pochodzili. Numerologia i pomysł, że wszystko zbudowane jest z małych cząstek, pojawiają się we wszystkich rozwiniętych kulturach ludzkości.

  • nakład wyczerpany
ZAPISZ SIĘ